piątek, 18 września 2015

i znowu...

18 września 2015

Zawaliłam na całej linii tylko przez to, że waga pokazała dziś rano zaskakująco mało. Nażarłam się jak świnia i czuję się okropnie. W ogóle dziś nie ćwiczyłam choć powinnam chyba z 2 godziny a i tak bym tego wszystkiego nie spaliła. Cudownie, ledwo co zeszłam do 55 to jutro znowu zobaczę 56 na 100%.

waga: (rano) 55.3 kg

bilans: między 1500 - 2000 kcal

jutro odpokutuje (nie tak jak ostatnim razem), i wiem że mam się nie ważyć więcej niż raz dziennie rano. postaram się ale czasem bardzo mnie korci :/

czuję się jak świnia, mam za swoje.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz